Toruń
Dziś nieco patriotyzmu lokalnego - Jedźcie do Torunia! To wspaniałe miejsce na weekend, a może nawet krótkie wakacje.
Toruń to rodzinne miasto mojego ojca i spędziłem w nim pierwsze lata swojego życia. Niestety ostatnio jestem tam coraz rzadziej i dlatego szczególnie cieszyłem się z zaproszenia na ślub mojego kuzyna Marcina. Spędziłem weekend w Toruniu i miałem okazję zobaczyć jak miasto fajnie się rozwija.

To jedno z tak niewielu miejsc w naszym kraju gdzie na każdym kroku widać, że Polska jest częścią Europy. Siermiężna achitektura komuny jakimś cudem ominęła toruńskie Stare Miasto i po remontach coraz bardziej przypomina ono inne miasta Hanzy. Są fajne knajpy, sklepy, widać rzekę i w ogóle człowiek czuje się tam świetnie. Jest też gdzie się zatrzymać - mieszkałem w nowym hotelu z widokiem na Wisłę, ale widziałem też inne, które robiły dobre wrażenie.
Kiedy mieszkałem w Brukseli często jeżdziłem na weekendy do Brugii we Flandrii, którą wtedy okrzyknięto „Kulturalną Stolicą Europy”. Zawsze zastanawiałem się dlaczego tak się tam dobrze czułem. Teraz wiem – po prostu było prawie jak w moim rodzinnym Toruniu.

Komentarze