Prawdziwy sekret innowacji
Czy zastanawialiście się kiedyś co w największym stopniu odróżnia firmy innowacyjne od tych, które pozostają tylko naśladowcami najlepszych pomysłów? Kompetencje pracowników? Doskonałe rozpoznanie potrzeb klientów? Środki przeznaczane na działalność innowacyjną? Strategia firmy zorientowana na kreowanie jak największej liczby nowych pomysłów i projektów?
Zdaniem konsultantów z amerykańskiej firmy doradczej Booz&Co, analizujących wyniki badań przeprowadzonych przez INSEAD wśród tysiąca najbardziej innowacyjnych firm na świecie cechą wspólną wszystkich nowatorskich przedsiębiorstw jest specyficzna kultura organizacyjna (ciekawy artykuł na ten temat można znaleźć tutaj).
Na czym polega unikalność tej kultury organizacyjnej? Przede wszystkim na stałej gotowości do zmian i dzielenia się wiedzą oraz doświadczeniem. Istotna jest także otwartość na nowe pomysły, pochodzące czy to z wnętrzna firmy czy też z jej otoczenia lub od klientów.
To właśnie te czynniki sprawiają że innowacyjne firmy nie tylko tworzą więcej nowoczesnych produktów i usług, ale dzięki większej otwartości wewnętrznej znacznie szybciej potrafią zrezygnować z rozwijania pomysłów, które nie rokują szans powodzenia.
Co zrobić by zbudować w firmie innowacyjną kulturę organizacyjną? Konsultanci z firmy doradczej Arthur D. Little, którzy kilka lat temu próbowali zidentyfikować jej kluczowe cechy, wskazali na kilka czynników. Są to przede wszystkim: klimat wspierający przedsiębiorczość i innowację, nieunikanie ryzyka biznesowego, otwarta komunikację pomiędzy pracownikami różnych działów, zapewnienie dostępu do zasobów niezbędnych do rozwoju kreatywnych pomysłów, istnienie w firmie systemów motywacyjnych dla członków zespołów rozwijających nowe produkty lub usługi, a także wsparcie dla „nieoficjalnych” i niezależnych projektów rozwijanych przez personel w ramach godzin pracy (wszystkich zainteresowanych zachęcam do lektury prezentacji).
Przepis na kulturę organizacyjną brzmi prosto. Jednak wdrożenie tego w praktyce wymaga ogromnego wysiłku, możecie mi wierzyć.
Komentarze
Microsoft wydał zapewne sporą kwotę na wyżej wymienione konsultacje. Ja przesyłam tę opinię za darmo i jedyne czego oczekuję w zamian to prośba, aby sie ze mną osobiście skontaktował.
Tomasz Szelągowski.
www.federacjapp.pl
innowacyjnosc, to nie gadzeciarstwo, nie tworzenie nowosci za wszelka cene z pominieciem ich funkcjonalnosci
microsoft, ktory zrobil office 2007 i 2010, ktorych edytory word sa gadzeciarskimi narzedziami dla amatorow, zastepujac nimi stare, funkcjonalne wersje, nie ma chyba nic wspolnego?
lezy obok mnie karta klucza produktu do office 2010. przetestowalem juz w pelni funkcjonalna wersje testowa. nie nadaje sie do pracy. ten smiec w pudelku pojdzie na sprzedaz - moze znajdzie sie frajer, ktory go kupi