Drukuj
piątek, 02.12 2011
Kategoria: Ekonomia

Prawdziwy sekret innowacji

Czy zastanawialiście się kiedyś co w największym stopniu odróżnia firmy innowacyjne od tych, które pozostają tylko naśladowcami najlepszych pomysłów? Kompetencje pracowników? Doskonałe rozpoznanie potrzeb klientów? Środki przeznaczane na działalność innowacyjną? Strategia firmy zorientowana na kreowanie jak największej liczby nowych pomysłów i projektów?



Zdaniem konsultantów z amerykańskiej firmy doradczej Booz&Co, analizujących wyniki badań przeprowadzonych przez INSEAD wśród tysiąca najbardziej innowacyjnych firm na świecie cechą wspólną wszystkich nowatorskich przedsiębiorstw jest specyficzna kultura organizacyjna (ciekawy artykuł na ten temat można znaleźć tutaj).



Na czym polega unikalność tej kultury organizacyjnej? Przede wszystkim na stałej gotowości do zmian i dzielenia się wiedzą oraz doświadczeniem. Istotna jest także otwartość na nowe pomysły, pochodzące czy to z wnętrzna firmy czy też z jej otoczenia lub od klientów.



To właśnie te czynniki sprawiają że innowacyjne firmy nie tylko tworzą więcej nowoczesnych produktów i usług, ale dzięki większej otwartości wewnętrznej znacznie szybciej potrafią zrezygnować z rozwijania pomysłów, które nie rokują szans powodzenia.



Co zrobić by zbudować w firmie innowacyjną kulturę organizacyjną? Konsultanci z firmy doradczej Arthur D. Little, którzy kilka lat temu próbowali zidentyfikować jej kluczowe cechy, wskazali na kilka czynników. Są to przede wszystkim: klimat wspierający przedsiębiorczość i innowację, nieunikanie ryzyka biznesowego, otwarta komunikację pomiędzy pracownikami różnych działów, zapewnienie dostępu do zasobów niezbędnych do rozwoju kreatywnych pomysłów, istnienie w firmie systemów motywacyjnych dla członków zespołów rozwijających nowe produkty lub usługi, a także wsparcie dla „nieoficjalnych” i niezależnych projektów rozwijanych przez personel w ramach godzin pracy (wszystkich zainteresowanych zachęcam do lektury prezentacji).



Przepis na kulturę organizacyjną brzmi prosto. Jednak wdrożenie tego w praktyce wymaga ogromnego wysiłku, możecie mi wierzyć.

Komentarze

czwartek, 12.01 2012
Nick: Tomasz Szelągowski
Udana innowacja to nie jeden przełom. To nie jest sprint. Nie jest to zadanie dla pojedynczego biegacza. Jest to sport zespołowy, sztafeta. Jeden zespół dokonuje przełomu, drugi zespół to akceptuje i przyjmuje. Najważniejsze jest to, aby potem wprowadzić takie innowacyjne rozwiązanie w życie. Wymaga to długotrwałej, stałej odwagi w walce z codziennością (postawami i przyzwyczajeniami odbiorców). Praca ta ma na celu edukowanie i motywowanie odbiorców do osiągnięcia ich dobrowolnej akceptacji.
Microsoft wydał zapewne sporą kwotę na wyżej wymienione konsultacje. Ja przesyłam tę opinię za darmo i jedyne czego oczekuję w zamian to prośba, aby sie ze mną osobiście skontaktował.
Tomasz Szelągowski.
www.federacjapp.pl
poniedziałek, 09.01 2012
Nick: iarema
uzywanie makaronizmu 'unikalny' to obciach
poniedziałek, 09.01 2012
Nick: iarema
firma innowacyjna, to pewnie taka, ktora robi cos nowego, co jest lepsze od czegos starego, zgadlem?

innowacyjnosc, to nie gadzeciarstwo, nie tworzenie nowosci za wszelka cene z pominieciem ich funkcjonalnosci

microsoft, ktory zrobil office 2007 i 2010, ktorych edytory word sa gadzeciarskimi narzedziami dla amatorow, zastepujac nimi stare, funkcjonalne wersje, nie ma chyba nic wspolnego?

lezy obok mnie karta klucza produktu do office 2010. przetestowalem juz w pelni funkcjonalna wersje testowa. nie nadaje sie do pracy. ten smiec w pudelku pojdzie na sprzedaz - moze znajdzie sie frajer, ktory go kupi
piątek, 02.12 2011
Nick: Marcin
Powiem bez ogródek, alergicznie reaguje na słowo innowacyjność, ponieważ zostało ono wyświechtane przez ludzi. Za dużo się o tym gada, a za mało jest tego praktycznych efektów. Na pewno trudno wprowadzić innowacyjną kulturę organizacyjną w szczególności w korporacjach, bo mało szefów ma naprawdę jaja. Nie bez powodu przecież od lat Google znajduje się w top 10 najbardziej pożądanych pracodawców. Często brak innowacyjnej kultury organizacynej bierze się z tego, iż firma jest zepsuta od głowy. Nie chce zmian, nie chce ponosić ryzyka. A jak wiadomo - bez tego trudno cokolwiek osiągnąć w biznesie. Ponadto brak polskich firm w różnych zestawieniach pokazuje to, co powiedziałem wcześniej - szefowie często nie mają jaj i są zamknięci w swoim wyimaginowanym świecie. I nie biorę tego z sufitu - mam znajomych, którzy pracują w znanych korporacjach (na szczęście nie w Microsoft'cie), więc dowiaduje się na bieżąco, jak sytuacja wygląda.

Dodaj komentarz

Komentarz *

Nick *