Wschód słońca nad Alpami
Mój kolega Jaka Stele, szef Microsoftu w Słowenii, namówił mnie na nietypowe przedsięwziecie – obserwację wschodu słońca nad Alpami z trzeciego najwyższego szczytu w jego kraju (ok. 2600 m n.p.m.). Pojechałem.
Przygoda rozpoczęła się już w miejscowości Bled gdzie stacjonowaliśmy w hotelu Villa Bled, który przed laty był osobistą rezydencją Josipa Broz Tito, co potwierdzały pięknie zachowane, socrealistyczne freski. Słyszałem nawet plotkę, że pan Tito spotykał się w tej willi z piekną Sophią Loren...

Pobudka była o trzeciej rano i z przewodnikiem oraz latarkami przytwierdzonymi do głów wyruszyliśmy w góry. Wędrówka po ciemku po wilgotnym kamiennym szlaku to prawdziwy RESET – nie ma czasu na myślenie o codziennych kłopotach. Już po trzech godzinach zaczęło świtać... Potem śniadanie z na szczycie i wspaniały widok na Alpy. Słowenia przywitała mnie jako mieszanka słowiańskiego ciepła, austriackiego porządku i włoskiej kuchni. Polecam.

Komentarze