Drukuj
piątek, 13.11 2009
Kategoria: Technologie

Sukces jest porażką?

Polecam ciekawy artykuł w serwisie gazeta.pl o tym jak fani Microsoftu ubolewają nad sukcesem Windows 7.

 

Według jednego z amerykańskich analityków dobra sprzedaż naszego nowego systemu jest zła dla Microsoftu ponieważ odciąga naszą uwagę od przyszłości informatyki, czyli od nieuniknionej „chmury”.

 

No coż, myślę że Microsoft zaoferuje klientom oba światy w najlepszej jakości jednocześnie – z jednej strony najlepszy system operacyjny na komputery osobiste i telefony, a z drugiej najlepszą ofertę online. Nazywamy to wewnętrznie Software+Service, czyli chmurę bez rezygnacji z wygody użytkowania lokalnych aplikacji. Zachęcam wszystkich do wypróbowania Windows 7 z Windows Live www.home.live.com. To już działa.

Komentarze

poniedziałek, 23.11 2009
Nick: Witek
Z jednej strony mamy globalny trend - vide chmura - a z drugiej obawy o anonimowość i umożliwienie nagłego wyłączenia 'prądu'. Chmura to bardzo wygodne rozwiązanie - niezależnie od obecnego stopnia rozwoju dostępnych aplikacji. Gdziekolwiek jesteś, w zasadzie niezależnie od sprzętu, można korzystać z aplikacji i mieć dostęp do swoich plików.
Ale czy rzeczywiście można zrezygnować z posiadania własnej mocy obliczeniowej i aplikacji zainstalowanych lokalnie? Według mnie nie - powodów jest kilka, z braku czasu jedynie o dwóch: po pierwsze, nie wszystkie informacje są przeznaczone do podzielenia się ze światem zewnętrznym (tutaj całkowicie spokojnie można założyć, że inwigilacja w naszych czasach nie osiągnęła jeszcze apogeum); po drugie mamy świat gier, gdzie przeróżne wirtualne światy wymagają instalacji lokalnie, nawet gdy gra toczy się online. Po prostu do momentu, kiedy szybkość przesyłu danych nie będzie znacznie większa, opcja chmury nie sprawdzi się.
Heh, może jeszcze jeden powód, dla którego 'chmura' nie sprawdza się chwilowo: dane są wykradane i kwitnie handel informacją, trudno założyć, że technologia będzie wandalo-odporna.
poniedziałek, 16.11 2009
Nick: wloczynet@gmail.com
@jacenty
O ile autor czyta komentarze :)
piątek, 13.11 2009
Nick: Jacenty
Od pewnego czasu dla zabawy testuję sobie model pracy w sieci. Przesiadłem się więc na aplikacje Google, żeby sprawdzić, czy w ogóle taki stary zgred jak ja :) będzie potrafił śmigać w osławionej chmurze :) Z zadziwieniem odkryłem, że jest to znacznie bardziej wygodne niż system desktopowy. Znikają wszelkie koszmary związane z instalacją, reinstalacją i całą tą zabawą. Niestety aplikacje Google są bardzo ubogie funkcjonalnie (przynajmniej póki co). Testowałem też Zoho Office, ale tam z kolei jest przerost formy nad treścią - bałaganiarski i mało dogodny interfejs. Z tej dwójki zdecydowanie wolę aplikacje Google mimo ich koszmarnego wyglądu! Spektakularnej porażki chrome się nie spodziewam. Z tego co obserwuję jawi mi się pewien nowy układ na rynku. Być może w niedalekiej przyszłości Microsoft zdominuje rynek rozrywki multimedialnej, głównie dzięki projektowi NATAL. Google jednak moim zdaniem w sieci już nie odpuści, chyba, że Microsoft w tej materii zrobi coś naprawdę spektakularnego. Nie wydaje mi się, żeby ludzie porzucili w najbliższej przyszłości klasyczne notebooki na rzecz mikro-urządzeń. Niemniej jednak wróżę :) że nastąpi większa niż dotychczas specjalizacja samego sprzętu. Chyba czas wpychania wszystkiego do jednego wielkiego worka z napisem PC już powoli odchodzi w przeszłość. Na klasycznym PC-cie możemy niby wszystko zrobić (praca biurowa, słuchanie muzyki, oglądanie filmów, itp.), ale tak naprawdę taki "sprzęt orkiestra" :) gra niczym podrzędny grajek. Nie daje ani dobrej jakości muzy, ani nie pozwala na wygodne oglądanie filmów. Tak naprawdę umożliwia jedynie wygodną pracę w necie i z aplikacjami typu edytory tekstu, arkusze, obróbka zdjęć, itp.
piątek, 13.11 2009
Nick: pwujczyk
Czy nie wydaje wam się, że chociaz klasyczny destkopowy udział procentowy w IT będize malał to ilościowo będzie rósł? Nie wydaje mi się aby w przeciągu kilkunastu lat ludzie zamiast laptopa którego mogą używać wszędzie kupowali tylko telefon ;-) Postęp sprawia że mają oba rozwiązania. Dodatkowo pełna przesiadka na "system z sieci" wydaje się dość nierealna, już czekam na spektakularną klęskę chrome ;-)
piątek, 13.11 2009
Nick: Jacenty
Swoją drogą ciekawe jak to się rozwinie. Analitycy grzebali Microsoft już nie jeden raz i jakoś do pogrzebu nigdy nie dochodziło. Filozoficznie rzecz ujmując, wszystko jednak w końcu podlega starości i śmierci. Ale... być może Microsoft dokona jakiejś niespotykanej transformacji, niczym mistrzowie dzogczen osiągający tęczowe ciało :)))))))))))

Ciekawy blog, ale brakuje mi na nim możliwości pozostawiania linku do swojego bloga przy komentarzu. Taka funkcjonalność to przecież dobra praktyka i pewien trend kulturowy wpisany w świat blogerów. Pozwala na tworzenie społeczności wokół bloga. Myślę, żeby Pan to umożliwił na swoim blogu.
Pozdrawki :)

Dodaj komentarz

Komentarz *

Nick *