Drukuj
wtorek, 05.01 2010

20 lat rynku informatycznego w Polsce

W połowie grudnia pan Krzysztof Frydrychowicz z Computerworld poprosił mnie o wywiad do specjalnego wydania jego pisma poświęconego ostatnim 20-latom na polskim rynku informatycznym. Zaprosił mnie ponieważ 20 lat temu pracowałem u ówczesnego lidera rynku IT w Polsce firmie Soft-tronik w Berlinie Zachodnim. Poczułem się naprawdę staro...

 

Przed Świętami jako prenumerator CW otrzymałem wydanie specjalne „20 lat przemian i rozwoju”. Bardzo ciekawy, refleksyjny materiał. Redakcja zadała sobie trud dotarcia do kilkudziesięciu osób, które rzeczywiście działały na rynku nieprzerwanie od początku lat 90-tych i rozmowy z nimi (jestem dumny, że zostałem zaliczony do tej grupy). Jest też wywiad z panem profesorem Balcerowiczem, chyba najciekawszy ze wszystkich – poświęcę mu osobny wpis.

 

Widać jak bardzo nasz przemysł informatyczny zmienił się razem z Polską w ostatnich 20 latach. W raporcie TOP200 CW z 1992 (to chyba pierwszy z cyklu) Soft-tronik Berlin był największą firmą na polskim rynku z 66 milionami USD obrotu. W ostatnim TOP200 z zeszłego roku najwieksze jest HP z prawie 1 miliardem dolarów obrotu. Porównanie małego biura Soft-tronika z magazynem przy Heidestrasse w Berlinie z polskim oddziałem HP naprawdę pokazuje rozmiar zmian.

 

Materiał jest dostępny w internecie po zarejestrowaniu na stronach CW.

 

Dzięki uprzejmości wydawnictwa IDG poniżej znajduje się zapis rozmowy ze mną.

 

Jacek Murawski

 

22 grudzień 2009
Krzysztof Frydrychowicz

Dyrektor generalny Microsoft w Polsce od 2008 r. Karierę w IT rozpoczynał od stanowiska handlowca w legendarnej Soft-tronik Distribution GmbH. Nieistniejąca już firma, w 1992 r. była największym dostawcą IT w Polsce według TOP 200. Od 15 lat jest związany z międzynarodowymi korporacjami IT. Szefował Informiksowi w Rosji, zarządzał Cisco w Polsce i Europie Środkowej, następnie został wiceprezesem SAP w centrali w Brukseli. Wrócił do Polski w 2006 r., by objąć stery w oddziale Della.

 

 

Co przesądziło o błyskawicznym rozwoju rynku IT w Polsce? Przede wszystkim brak regulacji i fakt, że informatykę wziął w swoje ręce sektor prywatny. Wybuch niczym nieskrępowanej przedsiębiorczości w najczystszej postaci obserwowałem z bliska, najbliżej jak to było możliwe - z Berlina Zachodniego.

 

Nie oszacuję dzisiaj ile tysięcy komputerów na przełomie lat 80. i 90. przeszło przez moje ręce, ile kartonów osobiście pomagałem pakować do furgonetek na polskich numerach rejestracyjnych. Jako świeżo przyuczony handlowiec u potentata jakim był Soft-tronik, z zamożnego Berlina zaopatrujący biedną Polskę w nowoczesną technologię, rano w garniturze pospisywałem umowy, a od południa w roboczym stroju obsługiwałem magazyn. Wówczas poważnym problemem z zakresu integracji systemów, było obwiązanie sznurkiem plotera formatu A0 na dachu studenckiego malucha.

 

W późniejszym okresie kapitalny wpływ na rozwój rynku miało pojawianie się w Polsce zagranicznych korporacji, które - poza łatwiejszym dostępem do technologii - sprowadziły nieznaną wcześniej wiedzę na temat organizacji i wydajności pracy. Zasługi trzeba oddać zwłaszcza amerykańskim firmom, które w większym stopniu niż europejskie transferowały know-how i promowały Polaków na główne stanowiska. Jak obsługiwać klientów, jak ich edukować, jak prowadzić biznes - tę wiedzę i standardy upowszechniły zachodnie koncerny.

 

Dziewięć lat spędziłem w Cisco. Ta firma ukształtowała mnie jako menedżera. Tam nauczyłem się, że relacja z pracownikami i klientami stanowi o prawdziwej jakości firmy. W Cisco osiągałem jeśli nie największy sukces zawodowy, to przynajmniej taki, który dał mi najwięcej satysfakcji. W krótkim czasie wyprzedziliśmy 3Com, ówczesnego lidera sieci lokalnych, mocno osadzonego w kanale partnerskim. Dzisiaj trudno to sobie wyobrazić, lecz w połowie lat 90. część dużych integratorów ignorowała Cisco jako dostawcę. Postanowiliśmy zabiegać - równolegle do działań nastawionych na poprawę notowań u partnerów - o bezpośrednie relacje z klientami. To był strzał w dziesiątkę - okazało się, że menedżerowie IT w firmach i instytucjach właśnie tego oczekiwali. Chcieli rozmawiać z nami, a nie przez pośrednika. Już po roku byliśmy liderem rynku. Nastąpiła zmiana paradygmatu - w końcu to klient podejmuje decyzje, a nie obsługujący go integrator.

 

To podejście zbiegło się z głębszą zmianą na rynku. Międzynarodowe firmy, do tej pory schowane za lokalnymi integratorami, zgłosiły się po swój kawałek tortu. Końcówka lat 90. to przełomowy moment, w którym z poziomu regionalnych central zaczęto serio traktować Polskę, dostrzegając jej potencjał i tempo rozwoju. Minęło 10 lat i przynajmniej w Microsofcie polski rynek jest zaliczany do dużych i dojrzałych. Po burzliwej konsolidacji spośród polskich firm zostały najsilniejsze, m.in. Asseco, Comarch, Sygnity.

 

17 lat spędziłem za granicą - w Niemczech, w Rosji, w Belgii, Szwajcarii. Decyzja o powrocie z centrali regionalnej była jedną z najlepszych w karierze. Nie mam wątpliwości, że nasz rynek stwarza lepsze szanse menedżerom. Tym bardziej, że Polska odgrywa coraz ważniejszą rolę na arenie międzynarodowej. Dzisiaj w polskim zespole w Microsoft aż 50 osób ma odpowiedzialność obejmującą inne kraje europejskie. Uczymy się swoistej "headquarters culture".

 

Czy po 20 latach IT jest nadal atrakcyjną branżą? Też pytanie! Od ponad dwóch dekad doświadczam, że to, co robię budzi ogromne zainteresowanie innych osób. Zmieniają się zastosowania, informatyka wkracza w coraz to nowe dziedziny życia. Tylko moja firma wydaje rocznie na badania ponad 9,5 mld USD. Nieprawdopodobne, że kiedy zaczynaliśmy, komputer osobisty, najczęściej z nielegalnie zainstalowanym oprogramowaniem, jawił się jako rozwiązanie wszelkich problemów.

Komentarze

piątek, 08.01 2010
Nick: Zenek
@Guerilla
A skad pomysl o przerobionej konsoli i kradziezy? Prosze bez histerii i pomowien! Czytaj ze zrozumieniem. Dasz mi jakas gwarancje, ze jej nie zabanuja? Kupisz mi nowa? Absurdalna sytuacja. Kupuje np. GoW (wersja polska) a pozniej za punkty MS nawet nie moge kupic leganie aktualizacji bo mieszkam w zlym kraju. Zarty.
piątek, 08.01 2010
Nick: Guerilla
@ Zenek: jak masz przerobioną konsolę - czytaj kradniesz gry - to na bank zostaniesz zbanowany. Bo dlaczego firma, która wydaje grube miliony miałaby się zgodzić z tym, że ktoś ją okrada.
Ja nie słyszałem, żeby Microsoft banował konta za to, że podano inny adres.
piątek, 08.01 2010
Nick: Zenek
Prosze sie nie zastanawiac tylko kupic Xbox'a... i zarejestrowac sie w XBL-u jako pizzeria w Nowym Jorku? Tak Panie Mirski? A jaka mam gwarancje, ze jakis Mr. Mirski z M$ USA mnie nie zabanuje bo "klamie" podczas procesu rejestracji???
środa, 06.01 2010
Nick: Jacek Murawski
Pytania o xBoxa 360 i usługę Live zadał mi kilka dni temu jeden z czytelników mojego bloga. Przesłałem je do Jakuba Mirskiego, który jest osobą odpowiedzialną za marketing w dziale Entertaiment & Devices w biurze Microsoft. W związku z tym, że zagadnienie w komentarzu powtarza się, pozwalam sobie umieścić fragment maila Kuby, który wysłał w odpowiedzi na pytania:

"Polski Live będzie. Tak jak zadeklarował Microsoft wprowadzając konsolę na Polski rynek. Przykro mi, że nie mogę podać wiążącej daty. Też bardzo bym chciał uruchomić serwis jak najszybciej ale decyzja nie zależy od lokalnego oddziału. Zdaję sobię sprawę z komentarzy w tym zakresie.

Proszę się nie zastanawiać tylko kupić Xbox’a jak najszybciej. Podam przykłady fantastycznych gier, które zostaną wydane na naszą platformę w najbliższym czasie: Mass Effect2, Bioshock2, Splinter Cell: Conviction, Crackdown2, Final Fantasy XIII albo Alan Wake. To chyba wystarczający powód do zakupu."
wtorek, 05.01 2010
Nick: XBOXOWIEC
Witam. I jak będzie ten polski XBOX Live bo wysłałem maila do obsługi klienta czy czegoś ,a oni ,ze w polsce nie jest planowany ,czyli MICROSOFT nas (graczy) okłamał!
wtorek, 05.01 2010
Nick: Karolina Kilijańczyk
Kolejny bardzo ciekawa wypowiedź. Ja sama z rynkiem IT jestem związana juz przeszło 10 lat. Obserwuje zmiany trendow i podejścia do sprzedaży rozwiązań - zmiany te dla mnie są inspiracją do pracy nad samą sobą i ciągłego rozwoju. Świat IT jest wyjątkowo "uzależniający" i pełen wyzwań dla nas ludzi w nim egzystującym od lat.

Dodaj komentarz

Komentarz *

Nick *