Internet i dzieci
Pamiętam jak pod koniec lat 90-tych toczyła się debata na temat wykluczenia cyfrowego (digital divide) różnych grup społecznych i całych krajów, których nie stać na budowę kosztownej infrastruktury szerokopasmowej zapewniającej powszechny dostęp do internetu.
Obawialiśmy się wtedy, że polskie dziecie będą w gorszej sytuacji niż ich zachodni koledzy, bo nie będą korzystać z dobrodziejstw internetu. Na szczęście czarny scenariusz nie sprawdził się w przypadku młodzieży w naszym kraju. Ponad 90% osób w wieku szkolnym ma dostęp do sieci w domu, u znajomych bądź w szkole. To świetnie.
Niestety Internet, jak każda technologia niesie za sobą również ryzyka. Pozorna anonimowość w sieci powoduje poczucie bezkarności i często prowadzi do niebezpiecznych zachowań i sytuacji. Mam tu na myśli podszywanie się pod inne osoby, kradzież prywatnych materiałów (zdjęć, filmów), mobbing itp. Uderzające jest, że ponad 40% (szczególnie dziewczynek) jest gotowa umówić się z osobą poznaną przez serwisy społecznościowe bez dodatkowego sprawdzenia tożsamości. Rodzice często zostawiają dzieci sam na sam z komputerem i nie kontrolują ich zachowań w sieci.
Microsoft od lat prowadzi na całym świecie inicjatywy zmierzające do ograniczenia tych ryzyk. We współpracy z Policją, Ministerstwem Edukacji Narodowej i Fundacją „Dzieci Niczyje” powstał w Polsce wysokiej klasy multimedialny materiał dydaktyczny do wykorzystania w szkołach i w domu informujący młodych użytkowników Internetu o zagrożeniach w sieci. Dużą rolę odegrał tu również pan Krzysztof Hołowczyc, znany kierowca rajdowy, który „pro publico bono” wziął udział w produkcji materiału i został ambasadorem programu.
Materiał jest dostępny bezpłatnie na płytach DVD w wybranych sieciach handlowych, jak również w internecie na stronie www.321internet.pl
Tematyka obejmuje cyberprzemoc, niewłaściwe znajomości w sieci, ochronę własnej prywatności, ochronę własności intelektualnej i uzależnienie od komputera.
Chociaż zastosowana tam forma kreskówek najlepiej przemawia do dzieci, proponuję wszystkim, a szczególnie rodzicom, jak ja, obejrzenie materiału.
Komentarze