Drukuj
poniedziałek, 18.01 2010

Piractwo (nie)dozwolone

W ubiegłym tygodniu odbyła się debata "Piractwo (nie)dozwolone". Dzięki uprzejmości Capital24, który wraz z BCC był współorganizatorem spotkania umieszczam dziś materiały video z tej dyskusji. Zapraszam do oglądania.

 

Część 1

 

 

 

Część 2

 

 

Część 3

 

 

Część 4

 

Komentarze

sobota, 13.02 2010
Nick: mikki
Szanowny Panie Jacku na tej konferencji Pan Hirek Wrona pokazał kilka urządzeń na których można przechowywać dane w nawet w formie kilku milionów folderów czy też plików muzycznych i zgadzam się z tym że jest to kradzież ale "zawsze musi być jakieś małe ale"jak uświadomić małe kilku letnie często 6 czy 7letnie dzieci które w internecie czują się jak ryba w wodzie że ściąganie z internetu jest to kradzież czyjejś twórczości. Podam przykład na własnym doświadczeniu choć sam mam dopiero 16 lat i nie powiem że w życiu nic nie ściągałem z internetu ale ostatnio byłem u kuzyna który nałogowo podkreślam nałogowo ściąga z internetu często też treści do jakich w normalnym ogólnodostępnym internecie nie można trafić a używa programu P2P Ares no dobrze trochę się rozgadałem zauważyłem jak zresztą zawsze na komputerze mojego kuzyna jest włączony Ares to się go pytam co on znowu ściąga a no mi mówi że ściąga windows 7 ultimate aż mnie w tedy zatkało no to się go pytam po co to on żeby go zcrackować ominąć zabezpieczenia i trochę go zmodyfikować choć to troche moja wina bo nauczyłem go programować ale mniejsza z tym to ja jako że jestem starszy od niego kazałem mu przestać żeby pomyślał o osobach które spędziły nad tym systemem według mnie najlepszym zaraz po XP bo jak wszyscy dobrze wiedzą vista to kompletny shit no tak znowu pisze nie na temat ...żeby pomyślał o tych ludziach wykwalifikowanych programistach którzy spędzili na pisaniu go kilka lat zwłaszcza jeśli kod liczy 70 80 mln linii kodu i tak nagle jeden prawdę mówiąc gówno wart człowiek zaprzepaścił ich ciężką prace choć troche przesadzam. No ale to nic nie pomogło kilka dni później na komputerze miał zainstalowany windows 7 ultimate i to nie wersję RC jaką ściągał ale już zcrackowana. to jest pierwszy problem a drugi według mnie o wiele większy to to że w postępie dzisiejszej technologii zwłaszcza palmtopów które już posiadają pamięć której nie jeden komputer mógłby im pozazdrościć chodzi o to że taki palmtop działa jak normalny komputer tyle że mniejszy i wydajniejszy do tego łączność Wi-Fi i tak mamy mieszankę wybuchową ponieważ instaluje się na takim urządzeniu program jakikolwiek P2P i sobie ściąga bez podawania adresu IP ponieważ go nie posiadają widoczny jest tylko adres IP sieci do jakiej urządzenie zostało podłączone i nie można go namierzyć i mu tego zabronić i teraz według mnie należało by wprowadzić jakieś dodatkowe zabezpieczenia do palmtopów aby nie można było czegoś takiego robić ponieważ jest to o wiele większe niebezpieczeństwo ponieważ nowsze modele palmtopów posiadają już pamięć nawet 250GB która jak dobrze wszyscy wiedzą starcza do przechowywania olbrzymich ładunków danych a jeśli dane pliką są skompresowane o nawet 60% to już można mówić o milionach NIELEGALNYCH PLIKÓW które w każdej chwili można udostępnić w sieci i to tyle w ten sposób takie firmy jak Microsoft tracą miliony a nawet miliardy zysku co jest wielką bolączką niestety.
A nie chciałbym żeby moje marzenie nigdy się nie spełniło ponieważ i mam nadzieje że nigdy do tego nie dojdzie ponieważ Microsoft zawiesi działalność choć tak głosi wiele różnych i internetowych i prasowych źródeł ponieważ mam takie marzenie aby kiedyś kiedy będę już wykwalifikowanym programistą zacząć pracować dla Microsoftu ponieważ widzę że mógłbym się przydać żeby już nigdy Microsoftowi nie przydarzyła się taka porażka jak vista i najprawdopodobniej windows server 2008 choć tego potwierdzić nie mogę ponieważ nigdy nie miałem z nim do czynienia bo mam kilka pomysłów które wprowadziłem do mojej pierwszej modyfikacji systemu Windows Xp aha i tu jest kolejny problem jak widać w każdym systemie po dokładniejszym poszukaniu i wprowadzeniu hakerskiego kodu jest dostęp do całej ilości kodu systemu i według mnie powinno to zostać dużo lepiej zabezpieczone bo w ten sposób każdy kto choć troche zna się na programowaniu może sobie stworzyć własny system i dlatego też coraz to mniej osób przestaje kupować oryginalne Windowsy choć to jeszcze bardzo nie liczne grono ale już nie długo nie znam się na tym aż tyle ale na pewno tak mądrzy i profesjonalni pracownicy Microsoft poradzą sobie w lepszy zabezpieczeniu kodu systemowego.


Aha i chciałbym poruszyć jeszcze jeden ważny przynajmniej dla mnie problem i odstąpię troche od tematu chodzi mi o licencję OEM ponieważ posiadam windows 7 home premium ale na licencji OEM ponieważ BOX jest dla mnie troche za drogi no i tu sie pojawia problem ponieważ czytałem też w serwisie chip i nie tylko ponieważ to był głośny problem i wychodziło na tym że jeśli posiadam licencją OEM to oznacza że JESTEM PIRATEM co mnie poważnie zaniepokoiło ale niestety przegapiłem rozwiązania tej sprawy i dlatego zwracam się do Pana Panie Jacku z ogromną prośbą wyjaśnił mi w prostych słowach czy jestem piratem czy nie i na czym dokładnie polega ta licencja i chciałbym żeby napisał pan na mojego e-maila z odpowiedzią albo przynajmniej ktoś z Pańskiej firmy jest to dla mnie bardzo ważne oto mój e-mail k.mateuszuk@gmail.com


dziękuję bardzo i czekam jeśli to możliwe na odpowiedź w mojej sprawie
sobota, 06.02 2010
Nick: pole
Witam wszystkich moim zdaniem nie bedze takieg odnia kiedy kazdy powie teraz kupije wszystko orginalne i wa.. piractwo :Moim zdaniem to jest nie do osiagnieca jak zablokuja siec p2p to znajda inna metodfe i berdzej bezpieczna teraz jak sie laczy kos z siecia p2p to niby obawy ze wirusy torjany i komputer sie rozwali itp.na wirusy jest rada i na ataki sieciowe antiwirusy zeby dobrac dobrego trzeba patrzec na testy i juz wiemy ja uzywam Kaspersky Internet Security i jestem bardze zadowolony i sadze nie kazdy program trzeba pobierac nie legalnie z neta np na antiwirusa albo na Windowsa kazdego stac nie kosztuje duzo jak ktos pali np zamiast 1 paczki wiecej to odlozyc na Windowsa lub na inny prgoram do koputera.Piratctow bedze tak dlugo jak sa intrnalci i internet nie da sie tego zaspokojic.Nie sadze ze kazdy internauta ktory pobiera fily lub cos innego ze kazdego bedzie lapac policja albo odcinali od neta w takim przypatku by zlecial przenys komunikacyjny.Moie zdanie jest takie nie da sie zabezpieczyc
czwartek, 28.01 2010
Nick: bluemental
Co drogi uzytkowniku microsotu masz na mysli piszac, ze jedynie Pan Jacek zaprezentowal wlasciwa postawe ? Bardzo chetnie uslysze jak sie ma wedlug Ciebie (uzytkowniku microsotfu) postawa do problemu walki|ograniczania piractwa ? Czy Pan Jacek moze zdradzic nam szczegoly wkladu Microsoftu w walke z piractwem, zwlaszcza z hostingiem plikow ?
Od dluzszego czasu obserwuje systematyczne dzialania w tym zakresie na polu gier na Xbox360. Dzialania beda skuteczne jesli potrwaja jeszcze kilka miesiecy (nie tak jak fala banow). Musze przyznac, ze tymczasowy efekt zostal osiagniety, jednak wydaje mi sie jakby to robil automat albo ktos nie do konca znajacy specyfike polskiego rynku pirackiego.
Czy Pan Jacek moze sie w imieniu firmy Micorsoft pod tymi dzialaniami podspisac ?
środa, 27.01 2010
Nick: użytkownik microsoftu
Piractwo to największy problem i trzeba z tym walczyć, i jedynie pan panie Jacku zaprezentował właściwą postawę.
piątek, 22.01 2010
Nick: bluemental
Co mi sie podobalo w debacie : kazdy z Panow przedstawicieli reprezentowal inny punkt widzenia; dziennikarz z Chipa oraz pan policjant (ten z widowni) bardzo dobrze byli zorientowani w tematyce obecnych zagrozen ale niestety pozostali uczestnicy nie. Panie Jacku niestety nie docenia Pan skali i dynamiki rozwoju zagrozenia zwiazanego z serwerami hostingowymi, chociaz de facto nie one sa zagrozeniem tylko serwisy linkujace - a to jest istotna roznica. Z drugiej strony sadze, ze piractwo w Polsce "wielkich" nie dotyka, jest jedynie haslem do ktorego nie wypada sie obrocic plecami.
Pan Hirek Wrona slusznie zauwazyl, ze pan z Chipa atakuje za brak reakcji na dzialalnosc rapidshare czy chomikuj (fakt jest faktem w Polsce problem tego typu uslug w kontekscie piractwa praktycznie nie istnieje) ale nie podaje rozwiazania, nota bene ja mowie, pisze, tlumacze oraz proponuje rozwiazanie ale niewielu slucha lub jest zainteresowanych. Wydaje mi sie, ze poza edukacja mlodych ludzi oraz Internautow przydalaby sie edukacja i uswiadamianie wydawcow i producentow w zakresie biezacych zagrozen - przydaloby sie wam Panowie troche faktow na temat skali file hostingu.
Na koniec powiem, ze najslabiej oceniam wypowiedzi mlodego mezczyzny reprezentujacego prawdopodobnie myspace (?), niestety reprezentowal firme uprawiajaca ten sam proceder co niedawno zamkniete odsiebie.com - rzecznik prasowy z niego bedzie kiepski, nie czuje cienkiej linii ktora dzieli jego serwis od piractwa.
Panie Jacku, szczerze mowiac, sluchajac wszystkich wypowiedzi to prawdziwe biznesowe stanowisko i podejscie zaprezentowal jedynie Pan a sadzilem, ze bedzie to osoba z BCC.
Gratuluje
poniedziałek, 18.01 2010
Nick: ŁS
Parę słów jak oceniam debatę. Pod względem merytorycznym 4+, ale pod względem technicznym PAŁA !!! Nie wiem skąd się wziął kamerzysta i cała agencja organizująca spotkanie, ale odwalili niezłą kichę. Zacznę od kamerzysty - skacze z kamerą jak szalony, spóźnia się, robi gwałtowne i szybkie przejścia, sama jakość nagrania jest beznadziejna (czy on korzystał z kamery w telefonie?). Konferansjer by nauczył się zapinania marynarki i prostowania się. Co do samego ustawienia gości. Mogli albo inaczej ich rozmieścić, albo zmienić kolejność wyczytywanych nazwisk bo znowu kamerzysta skakał jak szalony. Okropną rzeczą jest brak drugiej kamery z przeciwnej strony. Pan prawnik który się wypowiadał ma naprawdę piękną łysinę, a kolega pana Policjanta guza na łuku brwiowym - który przy fatalnym ustawieniu kamery i zoomie został wyeksponowany.

Dodaj komentarz

Komentarz *

Nick *