Drukuj
piątek, 12.02 2010
Kategoria: Inne

Innowacje w Microsoft

Jak już nie raz pisałem na tym blogu Microsoft jest gigantycznym inwestorem w badania i rozwój. Przeznaczamy na ten cel w bieżącym roku ponad 10 miliardów dolarów – ze wszystkich spółek świata tylko Toyota wydaje nieco więcej. Oczywiste jest, że wzmaga to oczekiwania co do innowacyjności naszych produktów i wielu obserwatorów podejmuje dyskusję na ten temat.


Zgadzam się z opinią, że najważniejsze są innowacje, które mają wpływ na miliardy mieszkańców naszej planety a nie tylko na stosunkowo małą grupę. Warto zastanowić się nad tym postulatem, bo wyjaśnia on dlaczego Microsoft często potrzebuje więcej czasu na wprowadzenie nowości technologicznych do swoich produktów. Microsoft jest częścią gigantycznego ekosystemu zbudowanego wokół standardowych rozwiązań dzisiejszej informatyki takich jak PC, serwery oparte o procesory Intela lub AMD i ogromną gamę akcesorów które muszą ze sobą współpracować.


Innowacja w takim modelu jest o wiele trudniejsza niż np. dla Apple, który tworzy zamknięte, zintegrowane rozwiązania kontrolując software i hardware.


Praktyka pokazuje jednak, że model ekosystemu jest najlepszą drogą do niedrogich rozwiązań dostępnych dla masowego użytkownika – dlatego współpracujemy z HP, DELL, Sony, Toshiba, EMC i setkami innych firm, z których każda podejmuje wysiłek innowacyjny a efekt jest taki jak to ostatnio opisał niemiecki tygodnik FOCUS porównując wybrane modele MacBooków z komputerami DELLa.


MacBooki które używają dziś tych samych procesorów Intel’a i mają identyczne pozostałe parametry sprzętowe sa niestety o około 40% droższe od komputerów opartych na Windows 7. A prawdziwy dodatkowy koszt takich zamkniętych rozwiązań poznajemy dokupując do nich oprogramowanie lub akcesoria. Ostatnio bedąc w Stanach kupiłem kabelek do zasilania mojego iPoda z gniazda zapalniczki w samochodzie. Kosztował 20 dolarów! Obok leżały takie same kabelki dla standardowych gniazdek mini-USB, po 5 dolarów – to zwykle różnica między rozwiązaniami zamkniętymi a  standardowymi.


Pewnie zapytacie dlaczego General Manager Microsoftu używa iPoda zamiast Microsoft Zune lub Windows Phone z dużą kartą pamieci. To proste, przed laty mieszkając w Belgii kupowałem muzykę i książki audio na Apple iTunes i mam sporą bibliotekę. Niestety nie wiedziałem wtedy, że będę mógł jej słuchać tylko na iPodzie bo albumy są zapisane w zamkniętym protokole Apple i nie dają się zamienić na MP3. Lubię mojego iPoda (a raczej zapisaną na nim muzykę) ale wolałbym jednak mieć wybór sprzętu, tak jak mają go dziś użytkownicy oprogramowania Microsoftu.

Komentarze

piątek, 26.02 2010
Nick: hulio
smieszysz mnie czlowieku mam ta nieszczesna viste ale zeby kupic windows 7 trzeba zbierac z rok ceny nie sa wygorowane smieszne
czwartek, 25.02 2010
Nick: ŁS
@NoWayMic - zapewne MS wszystko zerżnął od Apple i od jąderek? Żaaaaal
czwartek, 25.02 2010
Nick: NoWayMic
W Microsofcie od dawna nie ma innowacji, ciągłe przyglądanie się konkurencji i czerpanie pomysłów z innych już zastosowanych dawno u innych rozwiązań
wtorek, 23.02 2010
Nick: bluemental
Juz myslalem, ze nic ciekawego w tym watku nie powstanie a tu ŁS pisze "problem piractwa dotyczy tylko mentalności" i to dla mnie jest prawdziwa definicja polskiego problemu z piractwem tym zarobkowym i tym darmowokontentowym. Zmiana mentalnosci to podstawa sukcesu w ograniczaniu tego procederu - powtorze jeszcze raz: wszechstronna edukacja Internautow, wydawcow, producentow, stowarzyszen, organizacji publicznych oraz systematyczne dzialania, ktore uniemozliwia zarabianie na udostepnianiu i sciaganiu.
poniedziałek, 22.02 2010
Nick: ŁS
@miedzybitami.spaces.live.com - Jeśli masz oryginał to nic ci nie mogą zrobić. Po za tym nawet jeśli by Cię zatrzymali z kopią zapasową to możesz się powołać na to że w domu posiadasz wersje oryginalną (jeśli zakupy robisz kartą kredytową. debetową lub przelewem to możesz zawsze potwierdzić to poprzez historie transakcji bo są one archiwizowane) i nie ważne że jest zepsuta - posiadasz ją i masz prawo zrobienia kopii zapasowej. To tyle jeśli chodzi o muzykę, nie wiem jak natomiast wygląda sprawa z softem, Tam chyba kopii zapasowych tworzyć nie wolno, ale w tym temacie nie będę się sprzeczać.

Co do twojego postu o tym że nie można zmieniać nośnika - poszukałem trochę informacji na internecie i znalazłem propozycję nowelizacji ustawy która zakazywałaby zmiany nośnika (płyta audio-->mp3). Śmieszność tej ustawy polega jednak na tym że będziesz mogła zmienić nośnik, format zapisu jeśli skontaktujesz się z wydawcą danej płyty. Gdzie tu więc sens? Według mnie totalnie go brak bo piractwa to nie zmniejszy, a jeśli wydawca pozwoli to wyjdzie na to samo gdy by tej nowelizacji nie było. Kolejnym punktem tej nowelizacji ma być to że płyty mają mieć specjalne zabezpieczenia przed zgrywaniem na dysk, a korzystanie z programów (często darmowych) do takiej operacji ma być zabroniona, Według mnie wydawcy sami sobie strzelają w stopę bo np. Kupujemy muzykę przez internet i pewnego dnia (a różnie w życiu bywa) łapiemy jakiegoś wirusa lub z własnej głupoty formatujemy komputer wraz z naszą legalną muzykę. Smutne co nie? Całą naszą legalną kolekcje mp3 szlak trafił, nikt nam tych mp3 nie odda. Jeśli natomiast mieliśmy bibliotekę zrobioną z płyt audio to po prostu tworzymy ją na nowo na naszym komputerze. Nikt na tym nie traci. My bo nie wywaliliśmy kasy w błoto i wydawca bo płytę jednak sprzedał. zarobił na niej, a to czy ja z niej robię mp3 na użytek swój i tylko swój (lub kogoś z rodziny) już go nie interesuje. Facet zarobił i koniec. Tak więc problem piractwa dotyczy tylko mentalności, a głupkowate ograniczenia tylko je zwiększają.

PS. Czemu w Polsce nie ma W7 Family Pack (licencja na 3 stanowiskach w ramach jednego gospodarstwa domowego)?
poniedziałek, 22.02 2010
Nick: miedzybitami.spaces.live.com
@ŁS Czytałam kiedyś dokładnie wyjaśnienie, dlaczego z punktu widzenia prawa nie wolno zmieniać formatu utworu, ale niestety, nie udało mi się teraz tego odnaleźć, więc chyba muszę chwilowo uznać, że masz rację :<. Niestety, na polonistyce i informatyce takich przedmiotów nie ma (jakieś namiastki prawa są, ale mało użyteczne), a szkoda ; ).

Można natomiast mieć 3 kopie zapasowe kompaktu. Mam więc do Pana, Panie ŁS, pytanie, jak to wygląda "poza domem". Jeśli np. mam w samochodzie kopię, bo oryginał się zniszczył i jest w domu, a policja, która coraz częściej ingeruje w tego typu sprawy (np. sławne sprawdzanie legalności systemu do nawigacji), podczas rutynówki zapyta o tę płytę, to co? Czy powinnam nosić przy sobie wycięty numer dowodu zakupu płyty? : ))) Inne pytanie, czy policja ma do tego prawo, bo choć nie ma - i tak to robi.
niedziela, 21.02 2010
Nick: ŁS
@ miedzybitami.spaces.live.com - Jak mówi art. 23. 1. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych: Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego.
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.

Czyli jako konsument który stał się w sposób legalny posiadaczem danego utworu (w tym przypadku płyty audio) mam prawo do zmiany nośnika. Mogę skopiować płytę na dysk twardy, na przenośny odtwarzacz, mogę pożyczyć ją bliskim członkom rodziny, ale nie mogę na niej zarabiać (chyba że odsprzedaje nośnik i usuwam dane) oraz zmieniać wartości artystycznej utworu - czyli najprościej mówiąc nie mogę ciąć, skracać, miksować, wykorzystywać utworu do celów komercyjnych bez zgody autora lub współautorów.

Przykład. Kupujemy płytę, dodajemy ją sobie do biblioteki na komputerze i wszystko jest ok, ale jeśli tą samą płytę skrócimy o 1 minutę i damy jako dzwonek w komórce to już łamiemy prawo autorskie bo ingerujemy w kształt utworu. Jeśli udostępnimy utwór do internetu to też łamiemy prawo.

Z perspektywy czasu bardzo doceniam przedmiot : Prawo własności intelektualnej który miałem z prof. dr Tomaszem Naganowskim :D
sobota, 20.02 2010
Nick: miedzybitami.spaces.live.com
@ ŁS: Niestety, przekładanie swojej kolekcji płyt kompaktowych na mp3 jest... nielegalne! A dlaczego? Dlatego, że to inny format, więc już podlega innym regulacjom itd. Jasne, rozumiem Pana w 100%, bo wydaje mi się irracjonalne kupowanie kilka razy tego samego produktu w różnych formatach, ale cóż... jesteśmy w Polsce : ).
piątek, 19.02 2010
Nick: ŁS
Panie Jacku takie pytanie odnośnie usługi Zune. Ostatnio zaprezentowano Windows Phone 7 który korzysta z usługi Zune i sam jest też Zune-m. Jak więc będzie wyglądać sprawa Zune w Polsce? Pan Ballmer mówił że telefony mają ukazać się w okolicy wakacji. Domyślam się że w przypadku telefonu premiera będzie światowa lub z 1-2 miesięcznym opóźnieniem w Europie (w tym też w Polsce). Czy w takim razie możemy już wtedy liczyć na w pełni działający Zune Marketplace w Polsce, czy będziemy podobnie kulawi jak w przypadku XBL ? Czy polski MS ma już jakieś info w tej sprawie ?
niedziela, 14.02 2010
Nick: Zygmunt
Tym razem to wpis przypominam słynną serię reklam o kupowanie notebooka za 1000$. Chciałym, żeby z oprogramowaniem MS było tak różowo, jak to Pan między wierszami próbuje przedstawić.
Nic nie jest tak proste - czarne/białe.
niedziela, 14.02 2010
Nick: XBOX360user
Drogi panie Jacku. Podczas wywiadu dla serwisu lookr.tv zobowiązał się Pan do przekazania informacji na temat XBOX Live w Polsce na spotkaniu z samym Stevem Ballmerem. Mógłby Pan podać datę tego spotkania czy też może ono już nastąpiło?
piątek, 12.02 2010
Nick: Xboxfun
# ŁS

Zgadzam się w 100% z Twoją opinią, Np.. karta bezprzewodowa do XBOXa 360 kosztuje ok 200zł gdzie zwykła karta WI-FI również na USB ok 50zł
piątek, 12.02 2010
Nick: Paweł
A ja czekam na UbuntuOne Music Store dostępne dla Polaków po premierze Ubuntu 10.04.
piątek, 12.02 2010
Nick: ŁS
Maciej ja na swoim iPodzie i iTunes mam tylko swoje pliki (nie wykupione z iTunes) i wszystko śmiga pięknie - synchronizacja, cover flow itd. Powiedziałbym że w podejściu do muzyki niestety MS jest bardziej zamknięty - bo racja - na Zune (programie) mogę słuchać swojej muzyki, ale na Zune (mp3) już nie. Na pewno tłumaczone to może być że MS nie chce wspierać piractwa (bo wiele osób ma muzykę p2p, stron itd), ale co z osobami które zakupiły swoją muzykę na legalnych portalach, mają bogatą kolekcje płyt kompaktowych i z nich swoją bibliotekę mp3 lub osób które kupiły muzykę na iTunes? Alternatywą na takie coś może być Zune Pass (dla niewiedzących jest to miesięczny abonament około 12$, dzięki temu możemy ściągać ile chcemy muzyki, haczyk jednak polega na tym że po zaprzestaniu płacenia abonamentu nasza kolekcja utworów jest nieaktywna - nie możemy już słuchać naszych utworów).
piątek, 12.02 2010
Nick: Maciej
Wspomniany Microsoft Zune też jest swoistym zamkniętym rozwiązaniem ale ma tę przewagę, iz można do niego zaimportować własne pliki mp3 wma mp4 i korzystać a pliki zakupione za pomocą aplikacji ZUNE można słuchac na innych diwajsach.... Pozostaje tylko żal że produkt ten nie jest jeszcze dostępny na naszym rynku.
piątek, 12.02 2010
Nick: ciastek
A tutaj jeszcze wpis na temat: http://www.computerworlduk.com/community/blogs/index.cfm?entryid=2785&blogid=14
Podsumowując innowacyjne i otwarte podejście Microsoftu - masz wolność wyboru tak długo, jak używasz naszego oprogramowania. Chyba, że czegoś nie doczytałem.
piątek, 12.02 2010
Nick: ciastek
A jak wygląda sprawa z Zune Music Store? Czy kupując muzykę "zabezpieczoną" DRM w ZMS będę mógł jej słuchać w swoim iRivierze i Nokii?
piątek, 12.02 2010
Nick: ŁS
Na dobrą sprawę na Zune też można wgrać tylko pliki wykupione z Zune Marketplace, więc w tym wypadku też MS jest zamknięty na konkurencje. Co do cen dodatków też bym polemizował, jako posiadać Xbox 360 nieraz spotkałem się z różnicami miedzy dodatkami made by MS, a dodatkami made by firma XXX. W wielu przypadkach różnica cenowa była kolosalna, tak więc nie wiem czy Pana przykład jest do końca obiektywny.

Dodaj komentarz

Komentarz *

Nick *