Drukuj
czwartek,
04.03 2010
Kategoria:
Wydarzenia bieżące
Po wiadomości o Xbox Live
Szanowni Czytelnicy,
Z uwagą przeczytałem wszystkie komentarze, którymi dzieliliście się na moim blogu pod wiadomością o Xbox Live. Przyznam, że jestem zaskoczony tak bardzo negatywnym odbiorem przesłanego wczoraj komunikatu na temat przyszłości usługi Xbox Live. Dlaczego jestem zaskoczony?
Otrzymaliśmy przede wszystkim pozytywną informację, że już wkrótce, na targach E3 w Los Angeles zostaną ogłoszone wiadomości, które – jak sądzę - ucieszą wszystkich użytkowników konsoli Xbox.
Jak słusznie wszyscy czytelnicy zauważyli, Microsoft jest dużą korporacją, która jest notowana na giełdzie. Wszelkie działania dotyczą nie tylko danego kraju, ale mają wpływ na firmę także w skali globalnej.
W związku z tym wszelkie istotne informacje, a takimi będą te w czerwcu, są ogłaszane centralnie przez korporację Microsoft. Osobiście muszę powiedzieć, że już nie mogę doczekać się targów E3.
Mam nadzieję, że teraz inaczej spojrzycie Państwo na przesłaną wczoraj wiadomość.
Jacek Murawski
Komentarze
"Zdaniem Federacji Konsumentów informacja o niedostępności usługi Xbox live powinna zostać przedstawiona przed zakupem. Brak takiej informacji skutkuje tym, iż konsument może domniemywać, że dostaje towar pełnosprawny zgodnie z załączoną do sprzętu instrukcją obsługi (którego jedną z właściwości jest dostęp do usługi Xbox Live). Zgodnie z art. 4 ust. 3 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej niezgodność towaru to przydatność do celu, do jakiego towar jest zwykle używany, oraz posiadanie właściwości cechujących towar tego rodzaju, przy czym usługo Live jest niewątpliwie właściwością konsoli, która ją cechuje, a która nie zostaje w jakikolwiek sposób przez dystrybutora/sprzedawcę zanegowana na żadnym etapie zakupu. W związku z powyższym można reklamować towar z tytułu niezgodności towaru z umową, a ponieważ jest to wada, której usunąć się nie da, należy mu się zwrot ceny za towar zapłaconej, przy czym to sprzedawca musi udowodnić, iż o fakcie nie posiadania przez konsolę omawianej właściwości, poinformował nas przed zakupem.
Federacja Konsumentów w pełni popiera działania akcji "We want live" w zakresie, w jakim ani producent ani dystrybutor ani sprzedawca nie informuje konsumenta na etapie zawierania umowy o braku jednej z elementarnych cech, ze względu na które konsument może zawrzeć umowę. Działanie takie wypełnia przesłanki wprowadzenia w błąd przez zaniechanie, poprzez pominięcie istotnych informacji potrzebnych przeciętnemu konsumentowi do podjęcia decyzji dotyczącej umowy, co może powodować podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji dotyczącej umowy, której inaczej by nie podjął (art. 6 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym).
z poważaniem
Paweł Pikus
Federacja Konsumentów
http://www.federacja-konsumentow.org.pl/"
Teraz pewnie mimo niechęci do podzielenia się tą informacją z Redmond padnie zza oceanu niewdzieczne pytanie "o so chosi"... mam przynajmniej nadzieję.
Polski Live - "planujemy zapowiedzieć za rok..." I tak w kółko.
1. Wasza AKCJA sprzed miesiąca obraża MNIE ponieważ MAM X360 i NIE PRZEROBIŁEM JEJ i DOMAGAM SIĘ XBL PL
2. Wasza odpowiedź jest SKANDALICZNA i nie przeszłaby na sucho w żadnym kraju na zachód od Odry. W takiej Francji zaangażowałyby się w to sfery rządowe. TAK RZĄDOWE i pogoniliby was tak batem, że zatrzymalibyście się na środku Oceanu!
3. Czy Jakuba Mirskiego dosięgną jakieś konsekwencje za obrażanie nas graczy? W NORMALNYM KRAJU wyleciałby z roboty z hukiem
4. Właśnie kupuję Playstation 3. Na X360 nie kupię już ŻADNEJ gry choć byłem lojalnym klientem od 2006 roku!! To właśnie SUKCES waszej akcji. Możecie sobie POGRATULOWAĆ !!!!
Zdaje sobie sprawę z trudności tego pytania dla Pana, mimo wszystko oczekuję odpowiedzi.
wie Pan że to dość interesująco wygląda... klienci piszą petycjęi tworzą ruch społeczny wyrażając chęc zakupu produktów Pana firmy, chca wydać pieniądze - a MS im na to nie pozwala...
Jest taka smutna prawda że Ci wszyscy co kupuja LEGALNIE oryginalne gry przeznaczone na XBOX 360 sa w jakims sensie okradani przez MS smutne.
Dobrze że do sierpnia bede mial sporo innych zajęć a co za tym idzie nie bedzie czasu żeby sie rozerwać wieczorami przy Xbox 360 to odłoży w czasie rezygnacje z produktów MS. Poczekamy zobaczymy i w czerwcu okaze sie czy Sony odnotuje wzrost sprzedazy PS3 i związanych z nim produktow. Cos mi sie wydaje ze i tak na czerwcowych E3 usłyszymy tylko ze usluga LIVE na Polske bedzie wprowadzona do konca roku czyli beda kolejne mydliny a tak bym chcial legalnie pograc sobie w MW2 i zdobywac kolejne stopnie prestizu.
Fakt, że przymyka się oko na tysiące Polaków zarejestrowanych na inne kraje i mając pełną świadomość łamania regulaminu usługi pobiera się opłaty za korzystanie z LIVE byłoby skandalem na skalę bez mała światową! Gdyby podpadało to pod sądownictwo amerykańskie MS musiałby się liczyć z ogromnymi karami. Mimo, że kary MS nie grożą to wpadka marketingowa byłaby równie kosztowna.
Jest wiele powodów, dla których warto jest wybrać konsolę XBox. Ja zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia. Mimo iż równie dobrze mogłem kupić Playstation 3. Nie, pozostanę przy konsoli Microsoftu. Tylko na Boga, proszę nam nie mydlić oczu.
A te całe "interaktywne doświadczenia" to chyba nic innego jak Natal.
Kupuje wybrakowany produkt !
-Przepłacam
Z jednej strony żałuje, że nie kupiłem PS3 bynajmniej Sony dba o klienta i mimo iż nikt nie wymagał od nich wprowadzenia PSN w Polsce wprowadzili je sami !
Choć mi już o samego Live tylko o traktowanie Polski przez Centrale M$
Widząc jak kupuje zdrapki XBL na allegro to jestem pewien, że M$ zwrócił by się koszt wprowadzenia XBL w Polsce szybciej niż im się chyba wydaje.
Uzasadnienie jest powieleniem wspomnionej notki, bo oświadczeniem nie można tego nazwać,
@Otrzymaliśmy przede wszystkim pozytywną informację, że już wkrótce, na targach E3 w Los Angeles zostaną ogłoszone wiadomości, które – jak sądzę - ucieszą wszystkich użytkowników konsoli Xbox.
Jak słusznie wszyscy czytelnicy zauważyli, Microsoft jest dużą korporacją, która jest notowana na giełdzie. Wszelkie działania dotyczą nie tylko danego kraju, ale mają wpływ na firmę także w skali globalnej.@
Ucieszą wszystkich użytkowników, a nie polskich ?
Rozumiem że polski live jest najważniejszą informacją na E3 dla Microsoftu ?
Ciekawe jeszcze jest to, że pan ( Jacek Murawski) nie użył słowa : Polska, Polacy, Polscy
Pozdrawiam
Łukasz Stanek
Pozdrawiam Adam
To dlaczego wprost pan nie moze powiedziec, ze w czerwcu na E3 pokazana zostanie usluga, lub chociaz plany uslugi LIVE dla Polski? Po co to owijanie w bawelne? "Dobre wiadomosci," to jest pusty frazes, typowa biznesowa paplanina, ktora, wnoszac po oszczednosci slow, wcale LIVE'a nie musi oznaczac. Bo przeciez gdyby definitywnie oznaczala to Pan pierwszy by sie tym pochwalil
"zostaną ogłoszone wiadomości, które – jak sądzę - ucieszą wszystkich użytkowników konsoli Xbox" - gdyby Pan napisał, że ucieszą użytkowników Xbox Live, bądź chociaż napisał "internetowych użytkowników", to byłoby to czytelne. A tak, nie jest. Bo może chodzić o cokolwiek innego.
'Osobiście muszę powiedzieć, że już nie mogę doczekać się targów E3" - bo poznamy tam rozwiązanie tej całej sytuacji? To czemu nie napisał Pan, że na targach E3 nasza kontrakcja dobiegnie szczęśliwego końca? Albo że na targach E3 kontrakcja znajdzie kluczowe odpowiedzi? Bo samo stwierdzenie, że nie może się Pan doczekać targów może być stwierdzeniem wyrwanym z konteksty Live.
A jednak da się przekazać ten komunikat bardziej dosadnie, mimo wszystko nie puszczając pary z ust. No, chyba że to właśnie tak miało zabrzmieć jak zabrzmiało, bo Live NIE BĘDZIE...
Czy Pan chciałby być tak traktowany jako klient, jak Microsoft Polska traktuje graczy? Bez szacunku? Czy była umowa? 30 dni na odpowiedź? Konkrety, a nie marketingowy bełkot? Nie dość, że się spóźniliście, to jeszcze podaliście informację, jaką słyszymy od lat... Nie oczekiwałem podania daty, nie oczekiwałem super konkretów.. Ale 5 zdań...? Tylko na tyle było Was stać? Na to potrzeba było 30 dni?? Nie nawiązaliście nawet słowem do WeWantLive... Szczytem wszystkiego jest pseudo-angielski tekst Waszego komunikatu, pełen byków ortograficznych, których żaden Amerykanin by nie popełnił.
Czy to jest szacunek do klienta?
Tu nie chodzi o to, czy firma coś robi czy nie robi. Mogłaby zrobić dosłownie wszystko ze swoimi produktami w Polsce, nawet jutro dać nam live i przedpremierowo natala (jeżeli byłoby to opłacalne), ale mogłaby też nie zrobić nic, czyli nawet nie sprzedawać oficjalnie xboxa w naszym kraju (i byłoby jak w chorwacji). I nie możecie mieć o to pretensji. To tak jakby burzyć się na Ferrari że nie mają w twoim mieście salonu samochodowego. Nie mają i już. Pogódź się z tym. To jest biznes i każdą decyzję musi przemyśleć sztab ludzi. To jest wielka korporacja która ma zarabiać. I z tym się wszyscy zgodzimy.
Kością niezgody jest tutaj - zrozumcie - traktowanie graczy. Szacunek do nich. Poważne podejście do sytuacji. Gdyby wszyscy ludzie z tej firmy podchodzili do sprawy poważnie, nie ośmieszaliby się takim oświadczeniem - tym, które tak nas wkurzyło. Nie można wierzyć komuś, kto rzuca słowa na wiatr. My tracimy zaufanie, wy klientów.
Obstawiam, że wszystko co MS pokaże w czerwcu to będzie Natal , a o rozszerzeniu Live! nawet nie usłyszymy.
Tam nikt z gory nie traktuje mnie jako zlodzieja.
Zobaczcie na artykuł:
http://www.onlinecenter.pl/6123/Aktualnosci/Jacek-Murawski-ponownie-o-Xbox-Live.html
Zgadzam się z autorem. I wróćmy na ziemię. Jasne, jesteśmy Polakami i czujemy się wyjątkowi. I to może wywołać frustrację. Ale to nie ma nic do rzeczy. Ja czytam komentarz Jacka Murawskiego bardzo pozytywnie i jestem przekonany, że w czerwcu będzie xbox live dla nas, graczy z Polski.
A tak BTW..... ciekawy jestem co wtedy powiedzą wszyscy autorzy komentarzy mówiących, że live nie będzie w Polsce.
Gdy zapytałem, kto z USA by mógł się pod tym podpisać dostałem jasną odpowiedź - pan Mirski. Więc jak mam się czuć nie oszukany? Czy w amerykańskim dziale Microsoft tak słabo znają język angielski?
Mamy się cieszyć z kolejnej wiadomości "poczekajcie" którą dostajemy od 6 lat? Czekaliśmy gdy Peter Moore mówił o premierze Xbox 360. Czekaliśmy gdy była premiera Xbox 360 w Polsce. Czekaliśmy gdy składano obietnice na Funday'u. I znów czekamy?
Nie zostaliśmy potraktowani poważnie. NIKT naszego pisma nawet nie przeczytał. Nikt nie okazał nam żadnego szacunku. Nie wiem czy Pan w ogóle widział nasze pismo, ale zakładam, że nie.
Była też mowa o blokadach regionalnych. Wczoraj w odpowiedzi dostałem informacje że do wina wydawców. Czyli Electronic Arts wprowadziło blokady regionalne by wydawać kody - zabierane nam z pudełek - na bazie skanu paragonu?
Myślałem, że klienta trzeba traktować poważnie. Najwyraźniej firma Microsoft nie jest partnerem do rozmów co udowodniła wczoraj i przez ostatnie lata.
Napisał Pan:
"komunikatu na temat przyszłości usługi Xbox Live."
Proszę mi pokazać gdzie dokładnie we wczorajszej informacji od MS jest cokolwiek napisane o usłudze xbox live?
Napisał Pan:
"komunikatu na temat przyszłości usługi Xbox Live."
Proszę mi pokazać gdzie dokładnie we wczorajszej informacji od MS jest cokolwiek napisane o usłudze xbox live?
Kupię PS3 :)
Myśleliście, że tym bełkotem zamkniecie nam usta?
Rozumiem, że firma ma narzucone embargo na informację. I jeżeli na prawdę szykujecie LIVE (haha!) to nam przecież nie możecie tego powiedzieć. Ale myśli Pan, że na usilne puszczanie nam oczka mówiąc "ostaną ogłoszone wiadomości, które [...] ucieszą wszystkich użytkowników konsoli Xbox" ktoś się jeszcze nabierze? Macie nas za kretynów?
Nie orientuję się, czy ponad Panem są w naszym krajowym oddziale jeszcze jakieś osoby. A zastanawiam się nad tym, bo nie wiem kto wymyśla takie bzdury i prowadzi do takich sytuacji. Nurtuje mnie bardziej jednak to, jaki macie kontakt i stosunki z centralą w Ameryce? Uważam, że mam prawo zadać to pytanie. W końcu jest Pan przedstawicielem naszego kraju - czyli pośrednio też mnie samego - w firmie Microsoft, prawda? Może jest tak, że z centrali przychodzą proste polecenia typu "uspokoić sytuację w Polsce". I wasza w tym głowa jak to zrobicie. Proszę nam to chociaż wytłumaczyć, bo może nawet Wy jesteście przez centralę olewani. No bo jak inaczej wytłumaczyć tą żenującą odpowiedź dla wewantlive?
I ja rozumiem, że nie możecie "być z nami", bo musicie "być z nimi" - waszym pracodawcą. Ale na Boga - trochę wyrozumiałości i dobrych chęci nie spowoduje, że obetną wam wypłaty! W końcu też jesteście ludźmi czy już nie?
Wydaj się ,że człowiek po studiach, świetnie wykształcony , dyplomy MBA pewnie i inne też , nie powinien być chyba zaskoczony tym ,że ludzie zrobieni , że tak napiszę w "bambuko" są raczej negatywnie ustosunkowani do tak zwanego komunikatu.
A może po prostu Pan za rzadko opuszcza swój gabinet i nie zauważył, że "ciemny lud" już wszystkiego nie kupi.
pozdrawiam
qube222 PL
PS. Mam nadzieję ,że za negatywny komentarz nie otrzymam bana, pozostało mi jeszcze trochę punktów do wydania. Niech sobie chociaż moje dzieci jeszcze trochę pograją, mnie niestety przestało to już to bawić.
Jeśli uważa Pan, że na targach E3 zostanie ogłoszona jakakolwiek informacja dt. XBL w Europie Wschodniej pozostaje mi wątpić w Pana kwalifikacje do sprawowania stanowiska. E3, pomijając fakt że jest to impreza silnie ukierunkowana na rynek USA, to zapowiedzi najważniejszych gier oraz usług. Jeśli rzeczywiście musimy czekać do E3 oznaczałoby to, że usługa zostanie zaprezentowana na scenie podczas głównej konferencji, co jest fantazją i bajaniem. Jedyne usługi tak ogłoszone będą dotyczyć rynku USA oraz UK.
Prawdopodobne jest również, że jakiekolwiek ogłoszenie dotyczyć będzie NATALa, a nie XBL. Świadczy o tym Pańska wypowiedź "Otrzymaliśmy przede wszystkim pozytywną informację, że już wkrótce, na targach E3 w Los Angeles zostaną ogłoszone wiadomości, które – jak sądzę - ucieszą wszystkich użytkowników konsoli Xbox." jak również brak jakiegokolwiek odniesienia do XBL o oficjalnej odpowiedzi. Mowa tak jest jedynie o "interaktywnych doświadczeniach" oraz "lepszym poziomie rozgrywki".
Panie Murawski, rozumiem, że blog ma służyć głównie promowaniu oficjalnej linii Microsoftu. Mógłby Pan jednak robić to mniej bezwstydnie.
Pozdrawiam,
Paweł
Poza brakiem jakichkolwiek informacji o uruchomieniu usługi nie odniosiono się do reszty postulatów, takich jak np: zaprzestanie "kastracji" polskich wydań gier z kodów na DLC czy zniesienie blokady regionalnej uniemożliwiającej pobranie niektórych treści.
W skrócie po 30 dnach dostajemy 5 zdaniową anonimową notatke pisaną w ostatniej chwili, która zawierają mnóstwo błedów i zero konkretów.
Problem jest taki, ze oklamywanie polskich graczy nie jest dobra strategia.
Mielismy dostac odpowiedz z Redmond, dostalismy odpowiedz napisana po angielsku przez polaka, ze srednia znajomoscia angielskiego, bo nikt kto jezykiem ang. posluguje sie na codzien nie pozwolilby sobie na tak razace bledy gramatyczne.
Sprawa zostala potraktowana bardzo nieprofesjonalnie.
Serdecznie zycze sukcesow i moze w przyszlosci uda sie odbudowac zaufanie do panskiej firmy graczom.
Pozdrawiam.
"Fani Xbox 360 już wkrótce mogą się spodziewać informacji o tym, jak zamierzamy przenieść rozrywkę związaną z Xbox 360 w Polsce na inny, jeszcze lepszy poziom. " No super, ale konkrety proszę, bo równie dobrze możecie ogłosić premierę Natala albo jakiegoś tytułu na Xboxa - tyle właśnie wynika z tego zdania
Poprostu rece opadaja. Z czego tu sie cieszyc?
Z tego ze dostalismy zapowiedz zapowiedzi? Zalosne i tyle.
Co pan napisze w swoim blogu jesli na E3 zapowiedza dla nas (jak i calego globu) Natala, a o live w Polsce nie bedzie slowa?
Tak, wiem, ze to tylko gdybanie, ale takie zapowiedzi sa juz od kilku ladnych lat.
"Poczekajcie ... to juz za chwile ... juz niedlugo zapowiemy" - zapowiedz zapowiedzi - jeden wielki LOL
Pozdrawiam Łukasz Stanek!
Pominę fakt, że odpowiedź od (niby) centrali dostaliśmy w takiej formie i na dodatek z błędami, co wywołuje wrażenie, że a) było to sklecone na kolanie b) nie wyszło poza polski oddział. Niestety.
W mojej firmie oświadczenia, czy odpowiedzi pisemne wysyła się albo pocztą, albo w formie PDF na papierze firmowym i bez błędów :)
No i czy sklecenie pięciu zdań wymagało 30 dni?
Głównym problemem jest fakt, że oświadczenie to nie mówi nic o Xbox LIVE!, bo cóż ma oznaczać "finalizujemy plany związane z przyszłymi działaniami na polskim rynku i zamierzamy je ogłosić na najbliższych targach E3"? To jest jakiś potok pustych słów, które nijak nie są odpowiedzią na pytanie organizatorów WeWantLive. Jest wysoce prawdopodobne, że może tu wcale nie chodzić o LIVE!, a jedynie o Natala.
Nikt nie spodziewał się konkretów, ale mimo wszystko wypadało napisać coś więcej. Chciażby "więcej informacji na temat Xbox LIVE w czerwcu na E3". Mydlenie oczu "działaniami" to granie na czas i liczenie na to, że LEGALNI użytkownicy, którzy supportują Wasz produkt, po prostu się odczepią. Ja rozumiem, że możecie nie mieć w planach uruchomienia Xbox LIVE! w Polsce w najbliższych latach i rozumiem, że nikt by czegoś takiego nie napisał, bo to strzał w stopę (a nawet w dwie stopy). Z drugiej strony potraktwanie społeczności takim pięciozdaniowym wykrętem napisanym z błędami jest karygodne.
Z pozdrowieniami,
Michał Majewski
A nie przyszło drogiemu koledze do głowy to że wcale nie chodzi tu o LIVE. A o Natal-a ?
Jest Pan zaskoczony? A to czemu? Przecież akcja We Want Live sformułowała bardzo jasne postulaty i świetnie zdaje Pan sobie sprawę z tego, że nie takiej odpowiedzi się spodziewaliśmy! Odpowiedzi, w której nie ma ani słowa o Live, o zniesieniu blokad regionalnych. Ani słowa! Mamy za to, przepraszam za wyrażenie bełkot, który słyszymy od kilku lat w stylu "kiedyś będzie". Mamy dosyć czekania i obietnic, wszyscy wiem, że na E3 w czerwcu dostaniemy Natala i datę kiedy być może dostaniemy XBL w Polsce, ale to nie o to chodziło. Nie pisze tutaj z perspektywy zawiedzionego nastolatka, ale klienta, który jest notorycznie przez firmę w której Pan pracuje, że użyję delikatnego słowa - ignorowany... naprawdę nie ma się Pan czemu dziwić. Wczorajsza odpowiedź (rzekomo) Centrali, to ostateczny dowód na to, że klienci w Polsce są klientami, że zacytuję polityka "dzikiego kraju", i nie zasługują na poważne traktowanie. Wszystko wskazuje na to, że klientem Microsoftu już nie będę i pewnie nie tylko ja.
Pozdrawiam
Grzegorz
jeżeli ta odpowiedź, która dotarła do przedstawicieli WWL to faktycznie odpowiedź z USA, to firma ta zatrudnia polskich gimnazjalistów do pisania pism oficjalnych bo ilość błędów w oryginale przeraża. albo to, albo ma nas tak głęboko w poważaniu, że nie chciała łaskawie przepuścić to przez proofreading, który powinien być rzeczą oczywistą w przypadku oficjalnych pism.
reasumując - przestań pan ściemniać i daj pan konkrety.