Microsoft Mid-Year Review – w Polsce trendy nastają później ale przebiegają szybciej
Ostatnie 3 miesiące były prawdziwym testem dla moich ambicji bycia blogerem. Microsoft pochłaniał mi o wiele więcej czasu niż planowałem i w końcu dla bloga pozostały weekendy. Wtedy blog zaczął konkurować z moją rodziną i przyjaciółmi no i oczywiście przegrał. Statystyka jest nieubłagana – 3 razy mniej wpisów tygodniowo niż w zeszłym roku.
Co ciekawe, wiele się w ostatnich miesiącach działo, a dla wszystkich Dyrektorów Generalnych oddziałów Microsoftu na świecie, był to czas tzw. Mid-Year Review – czyli w moim tłumaczeniu „Przeglądu w środku roku”. „W środku roku” bo Microsoft pracuje z rokiem rozrachunkowym od 1 sierpnia do 31 lipca, więc w styczniu jest środek. Mid-Year Review istnieje w Microsoft od wielu lat, a ja brałem w nim udział już drugi raz. Po moich doświadczeniach w innych korporacjach jestem pod wielkim wrażeniem procesu w jakim Microsoft dokładnie analizuje swój biznes we wszystkich krajach świata i wszystkich liniach biznesu.
Jakość informacji jest fantastyczna ponieważ pochodzi od ludzi w oddziałach rozsianych po świecie. Można więc wiele się nauczyć porównując Polskę do wybranego kraju lub regionu. Podobną jakość materiałów o charakterze międzynarodowym widziałem tylko w czasie mojej współpracy z Bankiem Światowym w Waszyngtonie, który sponsorował niektóre inicjatywy firmy Cisco Systems. Oni też używali zestawu wskaźników zbieranych centralnie do analizy sytuacji w krajach i podejmowania lokalnych decyzji.
Polska na tle świata zaczyna coraz bardziej przypominać rynki rozwinięte. Z pewną nostalgią wspominam czasy „kowbojenia” kiedy mówiło się kolegom z centrali, że u nas sprawy wyglądają inaczej i musimy mieć więcej wolności w programach marketingowych etc. Dziś po prostu w większości przypadków nie jest to już prawdą. Nasza informatyka podąża ścieżką coraz bardziej przypominającą to co dzieje się w Stanach a już na pewno w Europie Zachodniej.
Co prawda trendy zaczynają się u nas nieco później, za to zmiany postępują szybciej. Dobry przykład to komputery składane w kraju w małych warsztatach. Na zachodzie Europy stanowią one od kilkunastu do 25% sprzedaży podczas kiedy resztę dostarczają producenci globalni. W latach 90-tych udział lokalnych producentów i tam był wyższy – przekraczał 50%. Jednak stopniowo DELL, HP, Toshiba, Sony itd. odbierały stopniowo rynek lokalnym producentom. Polska opierała się temu trendowi przez parę lat, ale kiedy wreszcie nadszedł, upodobniliśmy się do Zachodu w ciągu zaledwie jednego roku. Podobnie wygląda sprawa ze spadkiem nakładów dzienników drukowanych – trend jest ten sam co w Stanach tylko nastąpił później i ale przebiega szybciej.
Oznacza to, że nasi menadżerowie muszą zarządzać zmianą o wiele sprawniej bo w krótszym czasie ale za to spoglądając na Zachód mogą wiele tam podpatrzeć. Myślę, że cloud computing będzie trendem, który dziś się trochę w Polsce ociąga ale niebawem będzie najważniejszym motorem zmian w naszej informatyce.
Komentarze