Drukuj

Software plus Service w praktyce

Często słyszymy o tzw. software as a service – czyli oprogramowaniu, które uruchamiamy w przeglądarce internetowej zamiast na naszym PC. Przykładów takiego oprogramowania jest cała masa n.p. YouTube, Hotmail, Gmail, Salesforce.com etc.

 

W Microsoft mówimy częściej o Software+Service czyli usługach łączących w sobie oprogramowanie na urządzeniu dostępowym (PC, smartphone, GPS etc.). Wygląda na to, że takie podejście otwiera zupełnie nowe możliwości biznesowe producentom urządzeń. Pozwala łaczyć biznes sprzętowy z ofertą kontentu dostępnego za pośrednictwem sieci. Koronnym przykładem jest Apple iTunes ale również Windows Updates, które otrzymują wszyscy legalni użytkownicy naszego systemu operacyjnego. 
Kupiłem ostatnio w MediaMarkt mały odbiornik GPS firmy TomTom (to ta z którą Microsoft ostatnio polubownie zakończył spór patentowy o to, że TomTom używał naszych patentów w niewłaściwy sposób – ale dziś nie o tym). 
Po podłączeniu odbiornika do komputera i uruchomieniu oprogramowania TomTom Home (jest na stonie tomtom.com) otrzymałem wiele płatnych i bezpłatnych opcji aktualizacji mojego odbiornika. Jako zachętę otrzymałem nową wersję mapy całej Europy (1.7GB!) bezpłatnie i ofertę jej odświeżania co 3 miesiące za jedyne 48EUR na 18 miesięcy – zamówiłem bo nie znoszę kiedy GPS nie ma wiedzy o nowych drogach etc. 
Pomyślałem później o biznesie firmy TomTom. Najpierw odbiornik za ok. 700PLN – pewnie ze słabą marżą bo trzeba się dzielić z dystrybutorem i sklepem a konkurencja też ogromna. A potem prawie 200PLN czystej marży bez dzielenia się z kimkolwiek (zakładam, że mapy należą do TomTom). W efekcie transakcja software+service całkowicie zmienia biznes model firm takich jak TomTom. Myślę, że coraz więcej tego typu ofert zobaczymy już wkrótce. Jeśli założyć powszechny i tani bezprzewodowy dostęp do internetu – możliwości są nieograniczone. Widziałem, że BMW wyposaża samochody w taki dostęp w celu monitorowania stanu technicznego i oferowania usług serwisu technicznego... 
Niby to wszystko proste i oczywiste ale wydaje się, że jesteśmy dopiero na początku drogi. A w międzyczasie TomTom bezpłatnie dorzucił mi głos lektora do złudzenia przypominający Andrzeja Lepera – software+service to przyszłość branży elektronicznej.

Komentarze

czwartek, 25.03 2010
Nick: Jacenty
Ciekawe jak to się rozwinie. Wróżę :) że znaczna część aplikacji nisko specjalizowanych o powszechnym użytku jak edytory tekstu, arkusze kalkulacyjne, itp. stosunkowo szybko przejdą na model software as a service. Pozostaje jednak cała masa bardziej specjalistycznych rozwiązań, jak np. złożona obróbka grafiki, czy oprogramowani do projektowania jak CAD. Te specyficzne aplikacje pozostaną jeszcze pewnie przez długi czas dostępne jako instalowane lokalnie z opcjami automatycznego upgrade poprzez sieć. Patrząc generalnie można zadać pytanie. Wygra model preferowany przez Google czy Microsoft? Zobaczymy :)

Dodaj komentarz

Komentarz *

Nick *