Miło jak ktoś docenia nasze wysiłki
Od kiedy jestem w Microsoft muszę niestety przyznać, że wśród mediów bardziej w modzie jest krytykować Microsoft niż chwalić (chociaż sytuacja poprawia się z miesiąca na miesiąc, a Windows 7 było prawdziwym przełomem w tej kwestii).
W świetle częstej krytyki tego co robimy, szczególnie frustruje bezkrytyczne podejście do technologii Apple’a. Ta sama państwowa stacja telewizyjna, która moje 10 sekundowe wystąpienie nadaje z podpisem „Dyrektor dużej firmy informatycznej” - ponieważ podobno nie wolno im umieszczać żadnych nazw firm - rozwodzi się później przez kilka minut nad nowym gadżetem Appla nie tylko podając nazwę firmy, ale nawet nazwę produktu i jego cenę...
Tym bardziej cieszy, że czasem jednak nasze innowacje znajdują uznanie wcześniejszych zajadłych krytyków. Oto co powiedział ostatnio o Apple znany hacker Marc Maiffret z FireEye:
„Przerażające jest to, że promują się jako bezpieczniejsi od innych platform, że nie musisz obawiać się o wirusy i inne zagrożenia. A za każdym razem, jak odbywa się jakiś konkurs hakerów, w ciągu kilku godzin hakerzy znajdują usterkę w zabezpieczeniach. Gdyby brali to na poważnie, nie chwaliliby się, że są bezpieczniejsi od Microsoftu, bo nie są. Społeczność zgromadzona wokół Apple’a z ignorancją podchodzi do ryzyka, na jakie jest narażona. Powodem tego, że nie ma ataków na platformę, jest to, że mają o wiele mniej klientów niż Microsoft”.
Cały artykuł na stronach onet.pl:
http://technowinki.onet.pl/wiadomosci/znany-haker-krytykuje-applea-za-ignorancje-chwali-,1,3211856,artykul.html
Komentarze
Co do Apple i innych temu podobnych rozwiązań to uważam, że ( z punktu widzenia użytkownika końcowego ) zdrowa konkurencja pobudza rynek, bo obawiam się troche sytuacji podobnej do tej na polskim rynku telekomunikacyjnym sprzed paru lat, kiedy praktycznie monopolistą była TP. Wtedy, w zamian za całkiem spore pieniądze dostawało się w porównaniu do stanu dzisiejszego "pakiet minimum" a za resztę trzeba było dopłacać. Po tym jak wzrosła konkurencyjność rynku okazało się jednak, że można dać to samo taniej i nadal to się opłaca. Nie piszę tego jako zarzut czy dowód na pazerność, bo to oczywiste, że jak możemy to chcielibyśmy zarabiać jak najwięcej.
Co do marketingu "made by Microsoft" o którym widzę że ostatnio bardzo głośno, zarówno w komentarzach jak i w wypowiedziach to specjalnie mnie to nie dziwi, bo naturalnym jest że żeby coś sprzedać trzeba to promować. Aczkolwiek muszę przyznać, że troche niesmaczne się to już robi, ponieważ miałem przyjemność uczestniczyć w WDI (Warszawskie Dni Informatyki) 2010 i pierwsze co mnie uderzyło to było nastawienie czysto marketingowe. Oprócz oczywiście naprawde wciągającej prezentacji technologii Microsoft Surface, która uważam że została przeprowadzona mega profesjonalnie i interesująco i naprawde od tego czasu staram się zainteresować ludzi takimi rozwiązaniami, to reszta czyli np prezentacja Microsoft SQL Serwer RC ( na co najbardziej szczerze mówiąc czekałem, bo zawodowo zajmuje się bazami danych ), była niczym więcej jak akcją marketingową. Tymabrdziej mnie to w pewien sposób zabolało, że oczekiwałem chociażby jakiegoś pokazu mocy, informacji o zmianach w sposobie dostępu do danych, czy chociażby pokazu że dzięki rozwiązaniu można efektywniej zarządzać zasobami dyskowymi. Niestety - maybe next time ;-)
Podsumowując, uważam że zdrowa konkurencja rynkowa pozwoli na dopracowywanie technologii jutra i uczynienie ich ogólnodostępnymi. Może wtedy dostaniemy today the technology of tommorow ;-). A akcje marketingowe uważam ża jak najbardziej uzasadnione. Pytanie czy nie przekraczają granicy dobreggo smaku ;-).
Co do Apple i innych temu podobnych rozwiązań to uważam, że ( z punktu widzenia użytkownika końcowego ) zdrowa konkurencja pobudza rynek, bo obawiam się troche sytuacji podobnej do tej na polskim rynku telekomunikacyjnym sprzed paru lat, kiedy praktycznie monopolistą była TP. Wtedy, w zamian za całkiem spore pieniądze dostawało się w porównaniu do stanu dzisiejszego "pakiet minimum" a za resztę trzeba było dopłacać. Po tym jak wzrosła konkurencyjność rynku okazało się jednak, że można dać to samo taniej i nadal to się opłaca. Nie piszę tego jako zarzut czy dowód na pazerność, bo to oczywiste, że jak możemy to chcielibyśmy zarabiać jak najwięcej.
Co do marketingu "made by Microsoft" o którym widzę że ostatnio bardzo głośno, zarówno w komentarzach jak i w wypowiedziach to specjalnie mnie to nie dziwi, bo naturalnym jest że żeby coś sprzedać trzeba to promować. Aczkolwiek muszę przyznać, że troche niesmaczne się to już robi, ponieważ miałem przyjemność uczestniczyć w WDI (Warszawskie Dni Informatyki) 2010 i pierwsze co mnie uderzyło to było nastawienie czysto marketingowe. Oprócz oczywiście naprawde wciągającej prezentacji technologii Microsoft Surface, która uważam że została przeprowadzona mega profesjonalnie i interesująco i naprawde od tego czasu staram się zainteresować ludzi takimi rozwiązaniami, to reszta czyli np prezentacja Microsoft SQL Serwer RC ( na co najbardziej szczerze mówiąc czekałem, bo zawodowo zajmuje się bazami danych ), była niczym więcej jak akcją marketingową. Tymabrdziej mnie to w pewien sposób zabolało, że oczekiwałem chociażby jakiegoś pokazu mocy, informacji o zmianach w sposobie dostępu do danych, czy chociażby pokazu że dzięki rozwiązaniu można efektywniej zarządzać zasobami dyskowymi. Niestety - maybe next time ;-)
Podsumowując, uważam że zdrowa konkurencja rynkowa pozwoli na dopracowywanie technologii jutra i uczynienie ich ogólnodostępnymi. Może wtedy dostaniemy today the technology of tommorow ;-). A akcje marketingowe uważam ża jak najbardziej uzasadnione. Pytanie czy nie przekraczają granicy dobreggo smaku ;-).
MSN tworzymy od około roku we współpracy z AGORĄ (gazeta.pl) i wydaje mi się, że jest obecnie dobrej jakości. Na razie nie planujemy wielkich zmian.
1. Polskie media - oddzielny temat rzeka. Skwituję tylko, że do profesjonalnych nie należą ani państwowe ani komercyjne.
2. Marketing - Nie jest grzechem apple korzystać z jego uroków, ale grzechem MS jest nie korzystanie z tego w sposób mądry. Głupie reklamy z supermanem, wpadka z wycinaniem czarnoskórego na polskich stronach MS, zerowa niemal obecność w mediach, brak spójności w strategii, polski live można mnożyć długo dla naszego podwórka. Na świecie jest podobnie.
3. Bezpieczeństwo - to problem szeroki. Zwykli użytkownicy nie chcą się tym zajmować. Mego brata wkurza monit z programu eset pytający o otwarcie portu i klika bezmyślnie ALLOW bez zapoznania się z komunikatem. Bezpieczeństwo w aktualnym wydaniu utrudnia korzystanie z komputera jako narzędzia.
3. Masowość - to faktyczny argument - to co popularne szybciej staje się celem przestępców. Ataki na OS X świadczą nie tyle o złej jakości samego oprogramowania co o jego popularyzacji.
4. Apple = Steve Jobs. Mam iphone'a i jest to najdłużej przeze mnie posiadany telefon. Wcześniej zmieniałem co rok, ten mam 2,5 roku. Jestem z niego zadowolony, a fanem SJ zdecydowanie nie jestem. Moja żona używa Macbooka Air i z przyjemnością sam do niego zaglądam. Jest dużo prostszy niż Windows w obsłudze, obsługa gestów bardzo przyjemna (scrolling dwoma palcami - rewelacja), wydajność vs. specyfikacja techniczna na świetnym poziomie, reaktywność, czas wybudzania z trybu sleep - również daleko tu Windowsom. Moja żona nawet nie wie kim jest SJ.
Sympatyk apple = wielbiciel SJ to wielkie nadużycie i prostacka ślepota w niedostrzeganiu przewagi konkurencji w wybranych aspektach.
Osobiście nie wierzę w bezpieczną technologię ani w programy, które faktycznie mogą mnie zabezpieczyć przed niebezpieczeństwami sieci. Żaden program antywirusowy nie jest testowany na aktualne wirusy tylko na te sprzed kilku miesięcy. To oddzielny segment rynku, fragment świata informatycznego, ale realnie nie zabezpiecza niczego ani nikogo w 100% i nigdy nie będzie.
To co w podejściu MS mi się nie podoba to fakt, że kwestia wirusów została "outsource'owana" do firm trzecich. Oni łatają de facto dziury w windowsie.
łejej
I faktycznie nowy Messenger działa z portalami społecznościowymi (póki co brak na liście polskich). I jest to bardzo przyjemna integracja i działanie. Na razie jak to działa mogą zobaczyć tylko pracownicy Microsoft, ale już wkrótce również inne osoby.
Co do wsparcia systemów dla WLM - to z tego co wiem to chyba jeszcze publicznie nic na ten temat nie mówiliśmy...
Zapewne pan nie pamięta jak kiedyś pod jednym z pana postów pytałam o karierę MSN Messenger w naszym kraju. Ostatnio doszły mnie słuchy a dziś nawet oglądałam prezentacje że nowa odsłona tego programu będzie zintegrowana z takimi portalami jak Facebook i MySpace. Czy nie warto byłoby zainwestować w reklamę komunikatora w naszym kraju? Skoro można reklamować IE8 to i messenger również (oba te programy są przecież darmowe). A skoro Facebook jest teraz bardzo popularny to może nadszedł wasz czas? Jeszcze jedno pytanie. Czy to prawda że nowy WLM będzie tylko na Vistę i Windows 7??
Pozdrawiam
Nie piractwo jest problemem w Polsce tylko to, że jest to kolejny tytuł, który fani kupią w UK. Ja przed chwilą anulowałem swoje zamówienie na polską edycję. W sklepie w UK z przesyłką - kompletna nie okradziona z dodatków wersja jest o 20 zł tańsza.
Piekna polityka M$
użytkownik Apple
- kocham Mac-a, kocham Jobs-a - będę dalej pracować na jego technologii
użytkownik MS (nie każdy)
- wkur*** mnie Windows, Gates i Ballmer to stare złodzieje - ale będę dalej pracować na ich technologii
Jaki w tym sens? Jak dla mnie żaden. Kwestia PR, a wiadomo że Apple ma najlepszych speców od wizerunku i marketingu. Ja dlatego lubię produkty MS bo dają mi swoistą wolność w doborze tego co chcę - nie muszę być zmuszony do używania tego co sobie wymyśli pewna osoba (patrz sprawa Apple - Adobe). Co do produktów Apple to są to ładne pudełka + fajne rozwiązania (np multi-touch) + przeciętne, ale zgrane komponenty + zawyżona cena + system PISANY NA DANY SPRZĘT. To jest właśnie siła Apple - oprogramowanie które idealnie gra pod zaprojektowany sprzęt. W Windows sprawa wygląda inaczej bo możemy sobie postawić system na milionach kombinacji i będzie działać (i tu należy szukać winy gdy nasz system źle działa - dobrze dobrany sprzęt to wyzwanie). Ja MS kibicuję - mam nadzieję że pokażecie jeszcze na co was stać. Liczę na tablet z systemem Windows Phone 7 (wiadomo już że Slate PC z HP nie powstanie) i na reaktywację projektu Courier.
Pozdrawiam!