Dobre wiadomości dla inżynierów!
W ostatni piątek jako członek Kolegium Rektorskiego Warszawskiej Wyższej Szkoły Informatyki (www.wwsi.edu.pl) brałem udział w uroczystym otwarciu Roku Akademickiego 2009/2010. Zawsze cieszę się kiedy widzę młodych ludzi wybierających studia inżynierskie. Ostatnie dekady przyniosły rozwój modnych i ciekawych kierunków z „Marketingiem i Zarządzaniem” na czele i w całej Europie coraz mniej maturzystów decydowało się na pracochłonne studia techniczne. Sam pamiętam, że na Berlińskim Technische Universitaet odbębnialiśmy ponad 35 godzin tygodniowo, podczas kiedy moja żona na „Historii Sztuki” na Uniwersytecie Warszawskim miewała tych godzin poniżej dwudziestu. Możliwość zdania matury bez egzaminu z matematyki również nie pomagała popularności studiów technicznych.
W weekend wpadł mi w ręce ciekawy raport niemieckiego oddziału znanej międzynarodowej firmy headhunter’skiej Odgers-Berndtson. Wygląda na to, że inżynierowie przejmują stery w gospodarce – przynajmniej niemieckiej.
Raport zajmuje się profilami prezesów (CEO lub Vorstandsvorsitzender) 30 dużych przedsiebiorstw wchodzących do indeksu DAX czyli niemieckiego odpowiednika naszego WIG20. Autorzy badają życiorysy prezesów z roku 1988 i z 2008 – 20 lat później. Dokument przynosi dobre wiadomości dla inżynierów. Udział osób z wykształceniem technicznym lub podobnym wzrósł w tym czasie z 26% do 42% i stanowią oni dziś największą grupę w gronie niemieckich prezesów. Natomiast największy spadek odnotowali absolwenci studiów prawniczych – z 45% do 19%. W wykształceniu prezesów widać też modę na studia typu MBA. W 1988 roku żaden prezes z badanej grupy nie miał tego tytułu a dziś ma go aż 23%. Co ciekawe aż 55% prezesów ma tytuł doktora nauk, choć to o 13% mniej niż 20 lat temu. Przeciętny wiek prezesa to 55 lat, o 3 lata mniej niż w 1988.
Raport zawiera wiele ciekawych spostrzeżeń, które są w skrócie opisane na www.odgersberndtson.com lub szerzej ale niestety tylko po niemiecku na www. odgersberndtson.de.
Polska ma dobre uczelnie techniczne i życzyłbym sobie, żeby jeszcze więcej młodych ludzi wybierało ten typ wykształcenia. Na swoim przykładzie stwierdziłem, że dzięki popularnym dziś studiom MBA można dość łatwo zdobyć nieco wiedzy ekonomicznej i marketingowej w późniejszym okresie kariery zawodowej.
Konkurencyjność polskich przedsiębiorstw na rynkach międzynarodowych zależy od ich innowacyjności. Chociaż innowacyjność jest możliwa we wszystkich obszarach działalności przedsiębiorstwa, absorbcja najnowszej technologii jest często najszybszą drogą do wzrostu wydajności pracy. A to właśnie poziom wydajności pracy w gospodarce narodowej determinuje ostatecznie zamożność naszego społeczeństwa. Zachęcajmy młodzież do studiów technicznych – to dla nich prawdziwa szansa na ciekawe życie zawodowe. Dla nas wszystkich jest to nadzieja na szybszy wzrost gospodarczy. Microsoft aktywnie promuje edukację techniczną, np. organizując największy na świecie konkurs technologiczny „Imagine Cup”, który co roku gromadzi około 300,000 studentów z całego świata – ale to zasługuje na oddzielny wpis.
Komentarze